 |
 |
strona powstała 1 stycznia 2006r.
rozdzielczość 800x600 ; 1024x768
|
|
|
 |
|
|
Latarnia na Helu
____________________________________________
Większosć poniższego tekstu oraz niektóre fotografie są autorstwa Pana
Tomasza Pyć, który posiada do nich wszystkie prawa autorskie (zgoda autora na publikację z
dnia 29.12.2006 r.). Zapraszamy do odwiedzenia strony Pana Tomka o latarniach morskich polskiego wybrzeża, gdzie znajdziecie więcej ciekawych informacji.
Nikt już nie pamięta od kiedy na cyplu insula Halae (wyspie helskiej) rozpalano ognie, by statki płynące w pobliżu, omijały zdradliwy brzeg. Jedni twierdzą, że pierwsze ogniska zapłonęły w średniowieczu, inni, że dopiero w XVII wieku. Źródła historyczne donoszą, że takie ognie palono zwykle na wzgórzach lub wieży kościoła. Ponoć w 1638 roku kapitanowie z Gdańska zwrócili się do swych władz z prośbą, by ustawiono latarnię na cyplu. Spełniono tę prośbę i zbudowano latarnię, a gdy spłonęła w 1667 roku, ustawiono nową, na morskim brzegu. Składała się ona ze słupa, do którego umocowano poprzeczną belkę. Do belki uwieszono kocioł i spalano w nim smołę. Więcej było przy tym dymu niż ognia, ale latarnia spełniała swe zadanie. W Swarzewie, miejscowości po drodze z Pucka do Władysławowa jest w kaplicy obraz, który wisi tu już ponad 300 lat. Przedstawiony jest tam półwysep helski, z Kuźnicą, Jastarnią i Helem. Na końcu cypla pokazany jest żuraw, do jego wzniesionego ramienia przytwierdzony jest żelazny kosz z płonącą zawartością. Podobno jest to właśnie pierwotna latarnia morska w Helu. Tę konstrukcję zdążył obejrzeć król Jan III Sobieski, gdy 29 IX 1678 roku wybrał się specjalnym statkiem do Helu. Przekazy informują, że latarnię zniszczył potężny sztorm w 1702 roku. To nauczyło czegoś budowniczych i następną postawiono już na wydmie. Pierwsza murowana latarnia morska w Helu (jak mawiają pierwsza z prawdziwego zdarzenia), została zbudowana w 1827 roku. Jej światła zapalono 1 VIII 1827 roku. Miała kształt okrągłej wieży o wysokości 41,7 metra. Ogień, podsycany olejem rzepakowym, palił się na wysokości 37,6 metra. Widziany był z odległości 17,1 Mm czyli około 31,7 km (1 mila morska = 1852 metry). Jej wieża stała mniej więcej w tym miejscu, gdzie teraz umieszczono 4 ławki przed wejściem do dzisiejszej latarni. Po licznych modernizacjach służyła aż do 1939 roku, W 1903 roku obok latarni posadzono działo, z którego oddawano strzał co 4 minuty jeśli była mgła. W 1926 roku w palenisku zastąpiono olej rzepakowy naftą, nowocześniejszym paliwem, bardziej dostępnym. W 1938 roku wprowadzono elektryczne zasilanie i żarówkę. Po wybuchu wojny 1 września 1939 roku latarnia stała się dobrym punktem namiarowym dla ciężkiej artylerii niemieckiej ostrzeliwującej Hel. Dlatego też dowództwo obrony Helu zdecydowało się wysadzić latarnię w powietrze wraz z wieżą kościoła, by uniemożliwić wrogim artylerzystom wstrzeliwanie się w polskie pozycje. Charakterystyczna sylwetka latarni zniknęła z krajobrazu Helu w dniu 19 września 1939 roku, o godz. 13 30 . W 1942 roku nową latarnię wybudowali Niemcy, oddaloną o 10 m na południowy wschód od poprzedniej. Do 1994 roku latarnia znajdowała się na terenie wojskowym i dopiero od 1 sierpnia 1994 roku jest w sezonie dostępna do zwiedzania.
Jest to ośmiokątna wieża (w obrysie zewnętrznym) zbudowana z brunatnej cegły, zwężająca się ku górze. Wewnątrz jest silnie wydłuzonym, ściętym stożkiem. Na jego szczyt prowadzą betonowe, dwustopniowe schody. Kręcone, jak to zwykle w morskiej latarni. W górnej części zmieniają się w stalową schodnię, podobną do statkowej. Na szczycie znajduje się okrągła "laterna" czyli najwyższe pomieszczenie latarni. Laterna to galeria pod dachem w formie stożka, na którym znajduje się jedna z helskich anten radarowych. Całkowita wysokość wieży wynosi teraz 41,5 metra, a światło umieszczono na wysokości 38,5 m. ponad tzw. średni poziom morza (zmiany poziomu morza w Bałtyku wynikają z sezonowego utrzymywania się kierunków wiatru, bowiem nasze morze pozbawione jest tzw. "pływów księzycowych") . Błyski widać z odleglości 18 Mm (ok.36 km). Wewnątrz laterny znajduje się precyzyjna, doskonale oszlifowana soczewka. Zwiększa ona wielokrotnie siłę światła 1000 watowej żarówki (1000 W = 1 kW). Ze względów bezpieczeństwa w oprawie umieszczono 2 żarówki. Gdy jedna ulegnie przepaleniu, oprawa wykonuje obrót i na miejscu uszkodzonej automatycznie osadzana jest zapasowa żarówka. Latarnia morska w Helu jest jednocześnie radiolatarnią. Świeci światłem "izofazowym" w okresie 10 sekund. Ten trudny termin oznacza po prostu, że okres świecenia i okres ciemności trwają łącznie 10 sek. Przez 5 sek. świeci, przez 5 sek. jest ciemno i tak w kółko. To właśnie wyróżnia tę latarnię. Uczenie mówi się, że "w okresie 10 sek. następuje pełny cykl światła i ciemności". Sposób sterowania światłem został w Helu rozwiązany dość prosto. Mechanizm zegarowy steruje krzywką, która w odpowiednim momencie załącza i rozłącza dopływ prądu do żarówki. Efekty tego rozwiązania obserwują wszyscy, stojący u stóp wieży. Obserwatorzy przez krótką chwilę dostrzegają stopniowe zanikanie blasku, powodowane stygnięciem żarnika (włókna) żarówki.
Laterna na szczycie wieży jest przeszklona i dlatego można rozejrzeć sie na wszystkie strony. Przy sprzyjającej pogodzie i przeźroczystym powietrzu doskonale widać, w kierunku północno-wschodnim, wody Zatoki Gdańskiej. Gdy spojrzycie na południe ujrzycie Trójmiasto (Gdańsk-Sopot-Gdynia). Spojrzenie na zachód odkryje przed wami półwysep helski, natomiast ku wschodowi wygina się charakterystyczny łuk helskiej ""kosy". To już prawdziwy "ogon Rzeczypospolitej". Spoglądając na zatokę z pewnością zauważycie port rybacki i szeroko rozłożony port wojenny. Przy wnikliwej obserwacji można zobaczyć kilka wraków pozbawionych już nadbudówek. Zwróćcie też uwagę na las, z którego sterczy kilka wież.
CIEKAWOSTKA- Legenda
Jak z każdą latarnią i z tą związana jest stosowna legenda. Ponoć straszy tam w sztormowe noce duch latarnika Maja, który obsługiwał armatę w początkach XX wieku. Nieszczęście chciało, że pewnego dnia, w 1905 roku, armata wybuchła zabijając niefortunnego kanoniera. Jego dusza nie znalazła ukojenia i błąka się teraz w wieży latarni.
|
|
|
|
|