 |
 |
strona powstała 1 stycznia 2006r.
rozdzielczość 800x600 ; 1024x768
|
|
|
 |
|
|
Latarnie morskie
____________________________________________
Większosć poniższego tekstu oraz niektóre fotografie są autorstwa Pana
Tomasza Pyć, który posiada do nich wszystkie prawa autorskie (zgoda autora na publikację z
dnia 29.12.2006 r.). Zapraszamy do odwiedzenia strony Pana Tomka o latarniach morskich polskiego wybrzeża, gdzie znajdziecie więcej ciekawych informacji.
BLIZA, czyli LATARNIA MORSKA.
Wszystkie latarnie morskie Kaszubi ochrzcili mianem Blizy.
Współczesne latarnie spełniają podobną rolę jak dawne ognie czy ogniska, rozniecane przez starożytnych. Płomienie ogniska, dostrzeżone z pokładu łodzi czy statku w ciemną sztormową noc, były zwiastunem upragnionego lądu, pełniły funkcję symbolu, znaku, drogowskazu do lądu i przystani. Umożliwiały żeglugę na przybrzeżnych wodach, wyznaczały, domyślnie, początek linii brzegowej, wejście do zatoki, przystani czy portu. Pomagały wytyczać najkrótszy i najbezpieczniejszy tor nawigacyjny. Dla ludzi morza, nawet w epoce nawigacji satelitarnej i komputerów nawigacyjnych, są wciąż przydatnymi drogowskazami, choć ich znaczenie nieco zmalało. Nowe latarnie powstają już rzadko. Stare latarnie morskie zaczynają znikać, także z naszego wybrzeża. Traktuje się je coraz częściej jako obiekty turystyczne, zabytki techniki morskiej i świadków minionych wydarzeń. Wiele z nich wymaga remontu, wyłożenia sporych nieraz pieniędzy na modernizację. Są zawsze narażone na atak żywiołów, które czynią niemałe spustoszenia w tych budowlach.
Początkowo w nawigacji wykorzystywano punkty orientacyjne w terenie, jak wzgórza na wybrzeżu morskim czy wyspy. Wkrótce okazało się, że to nie wystarcza i ów system należy udoskonalić. Zastosowano nowe, sztuczne znaki nawigacyjne w postaci ognisk i płonących stosów drewna, palonych początkowo w rozmaitych miejscach, a potem na nadbrzeżnych wzniesieniach. Jeszcze później przeniesiono te ognie na wieże, budowane z kamienia. Ognie uznano za znaki nawigacyjne, a morska społeczność wdzięczna była tym, którzy je palili. Istnieje społeczność, grupa ludzi, która zyskała zawodową nazwę latarników. Dbają oni, by po zachodzie słońca rozbłysły światła nawigacyjne. Te najpotężniejsze to latarnie morskie. Wyznaczenie pozycji nie jest problemem jeśli nawigator potrafi zidentyfikować latarnię. Na podstawie światła odczytać jej nazwę i położenie. Naszymi latarniami opiekują się Urzędy Morskie.
Najpotężniejsza latarnia morska należy do Francji. Umieszczono ją na wyspie Quessant, koło półwyspu bretońskiego. Natężenie jej światła wynosi około 500 milionów kandeli. Brak (jeszcze teraz) informacji jakie zastosowano tam źródło światła.
HISTORIA
Grecy 2300 lat temu rozniecali ognie na kamiennych cokołach. Ustawiali je na wprost wejścia do zatoki lub portu.Pierwsze stałe światła nawigacyjne, o których wiemy już z całą pewnością, to ogniska palone przy wejściu do Pireusu - antycznego portu Aten. Palono je tam na specjalnie zbudowanych kolumnach około 400 roku p.n.e! Zachował się obraz kształtu latarni morskiej, wzniesionej w latach 299 - 280 p.n.e. na wysepce Faros, w delcie Nilu, naprzeciw wejścia do egipskiego portu w Aleksandrii. Była ona uważana za jeden z 7 cudów świata. Miała 13 metrów wysokości, a zbudowano ją z marmuru. Przetrwała do XIII wieku i uległa zniszczeniu podczas trzęsienia ziemi. Latarnie budowano w starożytnym Rzymie, potem w Hiszpanii, Francji, Anglii i w Niemczech.
Ludność naszego Pomorza rozpalała ognie na stromiźnie nadmorskich kęp lub na szczycie klifowego zbocza. Jak pisał około 1070 roku w kronice "Descripto insularis Aquilonis" Adam z Bremy, istniała nad Bałtykiem bliza nazywana "garnkiem Wulkana". Kronikarz wymienił miejsce: Jumneta lub Wineta. Był to pradawny port Wineta, lokalizowany gdzieś u ujścia Odry do Bałtyku. Najnowsze badania wykazują, że chodzi tu o miasto Wolin, bogaty port Słowian, który już przed tysiącem lat utrzymywał szerokie kontakty handlowe z całym niemal antycznym światem, szlaki żeglugowe prowadziły z tego portu nawet do Indii i Chin... Inną znaną latarnią w rejonie Bałtyku był stos, który rozpalano koło miejscowości Falsterbo od 1220 roku. Pierwszą, źródłową wiadomość o murowanej latarni w Gdańsku mamy z 1482 roku. Po ogniskach rozpalanych na szczycie wieży zastosowano następnie łuczywa, a w średniowieczu nawet świece.
W XVI wieku nad Bałtykiem funkcjonowało podobno 15 prymitywnych latarni morskich. Nie były może zbyt wyrafinowane technicznie, ale dzieki nim wiele statków uniknęło katastrofy. W XIX wieku wprowadzono światło naftowo-żarowe, potem acetylenowe i ok. roku 1920 reflektory elektryczne. Obecnie chętnie stosowane są żarówki halogenowe. Dzisiejsze latarnie są przeważnie bezobsługowe, sterowane automatycznie.
KAŻDA LATARNIA JEST INNA...
Latarnię morską uznaje się za specyficzny znak nawigacyjny, budowany w kształcie wysokiej wieży o swoistej barwie i malowaniu. Każda latarnia ma własny, niepowtarzalny, kształt wieży, własne barwy- każda jest inaczej malowana. Niepowtarzalna jest też charakterystyka jej światła i barwa tego światła, często zależna od sektora świecenia. Jednym zdaniem - każda latarnia świeci inaczej, światłem o określonej charakterystyce. Latarnie wysyłają światło błyskowe, blaskowe, izofazowe, migające, przesłaniane itp. Można powiedzieć, że każda latarnia morska ma swoją "metrykę". Jest określony czas świecenia i czas przerwy, gdy gaśnie błysk latarni. Sekwencja "błysk-ciemność" powtarza się od zmroku do świtu, a czasy błysku i ciemności są różne dla różnych latarni i to jest właśnie ta charakterystyka świecenia. Współczesne latarnie są wyposażone z zasady w nadajniki radiowe. Zasięg światła latarni nie przekracza 30 mil morskich (1 Mm = 1852 metry). Sygnał radiolatarni może być odbierany nawet w odległości tysięcy mil morskich. Gdy nad morzem zalega mgła uruchamiane są nadajniki fal dźwiękowych zwane "nautofony". To też są znaki nawigacyjne. Przypisana latarni metryka jest zawarta w odpowiednich wydawnictwach nawigacyjnych. Latarnie morskie są zwykle budowane na wyniosłościach nadmorskich, klifowych brzegach, jak w Rozewiu, wzgórzach, czasami na małych, sztucznych wysepkach, a nawet na specjalnych, na stałe zakotwiczonych statkach, "latarniowcach". W Polsce latarnie posadowione są wyłącznie na brzegu. Nie mamy ani jednej latarni na sztucznej wysepce, nie mamy też latarniowca, choć należy przypuszczać, że Marynarka Wojenna wyposażona jest w taki statek.
POLSKIE BLIZY
Grażyna Murawska w "Gazecie Morskiej" wymienia następujące latarnie na polskim wybrzeżu:
1. Krynica Morska
2. Wisłoujście (nieczynna)
3. Nowy Port (nieczynna)
4. Sopot (tylko światło nabieżnikowe na wieży szpitala reumatologicznego)
5. Hel
6. Hel - Góra Szwedów
7. Jastarnia
8. Rozewie
9. Stilo
10. Czołpinko
11. Ustka
12. Jarosławiec
13. Darłowo
14. Gąski
15. Kołobrzeg
16. Niechorze
17. Kikut
18. Świnoujście.
Można do tej listy dodać jeszcze nietypowe latarnie, ale funkcjonujące w świadomości ludzi: nieistniejącą już blizę na świętej górze Słowińców Rowokół, latarnię w porcie wojennym Oksywie i w Jastarni-Bór (dwie ostatnie zniszczone podczas II wojny światowej). Jest też latarnia morska położona daleko poza naszym krajem. Mieści się ona na wyspie Króla Jerzego, na stacji polarnej Polskiej Akademi Nauk, w Antarktyce.
Najwyższą latarnią w Polsce jest ta usytuowana w Świnoujściu. Jej światła umieszczone są 68 metrów n.p.m. Na jej szczyt prowadzi 300 schodów. Drugą pod względem wysokości umieszczenia światła jest latarnia w Porcie Północnym, w Gdańsku- jest to jedyna latarnia z windą na naszym wybrzeżu. Najniższą jest latarnia morska w Jastarni - tylko 13,3 metra. Jej światła umieszczone są 22,2 metra nad poziomem morza. A latarnia Kikut, na wybrzeżu zachodnim, ma wprawdzie tylko 15 m wysokości, ale jej światła wyniesione są na 91 metrów- tak wysokie jest tam wzgórze.
Latarnie w pobliżu Jastrzębiej Góry:
|
|
|
|
|